Markowe zasilacze
22 listopada 2008, godzina 23:32 | w Elektronika, KomputeryNiezbędnym urządzeniem każdego komputera jest zasilacz, jego wybór to naprawdę istotna kwestia, gdyż jakakolwiek awaria zasilania może spowodować uszkodzenia wielu podzespołów. Gdy już wybieramy zasilacze, powinniśmy sugerować się nie tylko napięciem, ale i jakością wykonania.
Zaczniemy od prezentacji zasilacza AmacroX Free Style, którego całkowita moc wynosi 450W, co gwarantuje zapas mocy dla podstawowych podzespołów komputera oraz dla kilku dodatkowych. Urządzenie AmacroX Free Style wykonane zostało w standardzie ATX w wersji 2. 0, w związku z czym pasuje do większości obudów komputera, a także płyt głównych. Prezentująca zasilacze Amacrox Free Style musimy też wspomnieć o ich bardzo ciekawej, a zarazem przydatnej funkcji – chodzi tu o możliwość podpięcia tylko tych kabli zasilających, które są potrzebne w naszym komputerze. W ten sposób będziemy w stanie zaoszczędzić miejsce w obudowie, gdyż już nie będą nam przeszkadzały zbędne kable. Drugi zasilacz, który wart jest bliższego przedstawienia, to Enermax PRO82+ o mocy aż 525W (czyli jest on przystosowany do obsługi większej ilości podzespołów w komputerze). Jego główną i bardzo ważną zaletą jest posiadanie kilku zabezpieczeń (takich jak: OCP, OVP, UVP, OPP oraz OTP czy SCP), które skutecznie chronią nas od różnego rodzaju awarii oraz przeciążeń występujących po stronie sieci energetycznej. Należy również zwrócić uwagę na cichą pracę zasilacza Enermax PRO82+ (16 dB). Ma to szczególnie duże znaczenie dla tych, którzy zostawiają swoje komputery włączone na długi czas.
Podsumowując należy stwierdzić, że obydwa zasilacze zostały tak skonstruowane, by zapewnić jak największą funkcjonalność oraz bezpieczeństwo pracy komputera. Jednak wybierając zasilacz, przede wszystkim powinniśmy się zastanowić, ile podzespołów będzie on obsługiwał. Bo powszechnie wiadomo, że im więcej urządzeń, tym pobór mocy większy.
Tagi: AmacroX, Enermax, zasilacz
Podobne do artykułu „Markowe zasilacze”:
Pool theme design by Borja Fernandez.